Kliker dla początkujących – Dog’s Profit – najlepsze obroże, szelki i smycze dla Twojego psa!

Kliker dla początkujących

W ostatnim czasie coraz popularniejsze staje się świadome podejście do wychowania psów. Już nikt nie dziwi się na stwierdzenie, że jego znajomy zapisał szczeniaka do psiego przedszkola, a poza tym powstaje też coraz więcej takich szkół. Prawdopodobnie obiły Ci się zatem o uszy takie hasła jak „szkolenie pozytywne” czy „kliker”. O ile to pierwsze jest w pewien sposób zrozumiałe, o tyle kliker niektórym może sprawić większy kłopot. Czym zatem on w ogóle jest, do czego służy i jak się z niego korzysta? Mam nadzieję, że tym tekstem Ci to rozjaśnię i może nawet zachęcę do wypróbowania klikera z Twoim psem? 

Na zdjęciu Jessie ubrana w: szelki guard Marshmallow i smycz miejska Marshmallow.

Kliker to urządzenie bazujące na wygiętej blaszce, która po wciśnięciu odgina się i klika, tak jak metalowe zakrętki niektórych napojów – założę się, że znasz ten temat z dzieciństwa.  To narzędzie, które jest ułatwieniem w szkoleniu, zarówno dla Ciebie jak i Twojego psa. Z jego pomocą jesteś w stanie precyzyjnie wychwycić zachowanie, którego w danym momencie chcesz nauczyć psiaka, zatem ucząc go siadu klikasz dokładnie wtedy, gdy usiądzie. Jest to oczywiście tylko schematyczny opis w dużym uproszczeniu, przedstawiający ogólną zasadę działania, ponieważ szkolenie zawsze trzeba dopasować do swojego ucznia. Niektóre psy nie od razu będą siadać, więc wtedy klikaniem staramy się doprowadzić do ostatecznego zachowania. Oczywiście nie zawsze uda Ci się osiągnąć swój szkoleniowy cel w trakcie jednej sesji, czasem zajmie to kilka dni, a czasem nawet kilka tygodni, w zależności od stopnia trudności ćwiczenia oraz poziomu zaawansowania psa. Gdy zaczniesz trening od łatwych zadań, z każdym kolejnym ćwiczeniem zauważysz, jak psiak coraz lepiej łapie o co w tym chodzi, na jakich zasadach pracujecie i za co dostaje nagrody, a dzięki temu będzie dużo szybciej uczył się nowych sztuczek.

 
Szkolenie klikerowe bazuje na pozytywnych wzmocnieniach
 

Rzecz jasna wszystkich komend można uczyć i bez klikera, jednak tak jak wspominałam wcześniej, jest on znacznym ułatwieniem dla obu stron. Jego dźwięk jest krótki i precyzyjny, dzięki czemu dużo łatwiej jest szybko wychwycić nim to jedno, konkretne zachowanie. Przy wykorzystaniu pochwały głosowej minie chwila zanim zdążysz ją wypowiedzieć do końca, a pies w tym czasie może już zdążyć zrobić coś zupełnie innego, zatem nie będzie wiedział, za co dokładnie został pochwalony. Oprócz tego dźwięk kliknięcia jest niepowtarzalny, nic ani nikt takiego dźwięku raczej nie wydaje, można mieć więc pewność, że psiak nie usłyszy go gdzieś przypadkiem. Jest też wyraźny i jednoznaczny, co jest dużą przewagą dla pochwał głosowych, które nie zawsze uda Ci się wypowiedzieć dokładnie takim samym tonem i tak samo głośno, natomiast kliker zawsze będzie brzmiał identycznie i po kilku lekcjach zwierzak nie będzie go mógł pomylić już z niczym innym.

Zanim zaczniesz ćwiczenia, musisz poznać ogólne zasady, jakie należy stosować podczas szkolenia z użyciem klikera, aby osiągać jak najlepsze rezultaty.

Przede wszystkim pamiętaj, że szkolenie ma być dla Was zabawą! Psy dokładnie tak samo jak ludzie miewają gorsze dni, kiedy nauka i zapamiętywanie czegokolwiek idzie im znacznie oporniej. Z tego powodu nie zrobicie wiele, gdy Ty, lub Twój pies będziecie w złych nastrojach, bo współpraca nie będzie się kleiła i oboje będziecie się frustrować, co z pewnością nie poskutkuje pozytywnymi efektami nauki.

Drugą istotną kwestią jest długość sesji treningowych. Psy dość szybko się rozpraszają i nudzą, zatem najlepiej będzie, aby pojedyncza lekcja trwała maksymalnie pięć minut. Uwierz mi, że to i tak dość długo jak na naukę nowych zachowań, więc przy trudniejszych rzeczach lepiej jest skończyć nawet i po dwóch minutach. Przy kolejnych podejściach do nauki tego zachowania psu będzie dużo łatwiej, bo już będzie pamiętał czego ostatnio się uczyliście, więc wtedy można sesję nieco przedłużyć. Generalnie zatem lepiej jest przeprowadzić w ciągu dnia więcej kilkuminutowych sesji, niż jedną długaśną.

Bardzo ważne jest też to, aby zakończyć lekcję zanim pies się znudzi. Aby sprawdzić, czy Twój uczeń chce jeszcze z Tobą pracować, możesz w pewnym momencie wyrzucić nagrodę nieco dalej od siebie, żeby pies za nią pobiegł. Gdy wróci, spojrzy Ci w oczy i będzie czekał na kolejne polecenia – ćwiczcie dalej. Z kolei gdy już raz postanowisz o końcu danej sesji, odejdziesz by schować smaczki, a pies pójdzie za Tobą i będzie chciał pracować dalej – nie ulegaj i nie kontynuuj lekcji. To nie jest dobra metoda, bo w ten sposób łatwo można przeciągnąć naukę za długo i doprowadzić do znudzenia psiaka. Dużo lepiej jest go zostawić z takim niedosytem, dzięki czemu z niecierpliwością będzie wyczekiwał kolejnych ćwiczeń i podejdzie do nich z większym entuzjazmem.

Pamiętaj też, aby zawsze kończyć sesję sukcesem. Jeśli jesteście już na wyższym etapie nauki jakiegoś zachowania i zauważysz, że psu nagle przestało coś wychodzić, wróć do poprzedniego poziomu, albo poproś go o inne zachowanie, które już bardzo dobrze zna. Gdy tylko poprawnie je wykona, nagródź go i zakończ sesję. Bardzo możliwe, że psiak po prostu już się zmęczył i gorzej mu się myśli, a wtedy absolutnie nie warto przedłużać lekcji, bo niewiele z niej wyniesie. Zakończenie sukcesem podbuduje jego pewność siebie i pozostawi miłe, pozytywne skojarzenie z ćwiczeniami.

Szkolenie klikerowe bazuje na pozytywnych wzmocnieniach
, co w skrócie oznacza tyle, że zachowania przez nas pożądane wzmacniamy nagrodą, a te niepożądane – wygaszamy karą. Warto jednak wiedzieć, że w tym przypadku największą karą dla psa jest brak kliknięcia. Zwierzak chętnie będzie pracował i robił to, o co go prosimy, gdy wie, że dostanie za to nagrodę, a odpuści sobie zachowania, które nie owocują żadną pochwałą z naszej strony. Jest to wykorzystanie naturalnych mechanizmów uczenia się. Psy uczą się poprzez warunkowanie instrumentalne, co znaczy, że szybko łapią, które zachowania skutkują nagrodą, więc warto je powtarzać, a które nie i lepiej zwyczajnie ich unikać.

Gdy już znasz wszystkie techniczne zasady, czas na tą najważniejszą, czyli metodę używania klikera. Najistotniejsze jest to, że klik jest zapowiedzią nagrody, zatem ZAWSZE podajemy psu smakołyk PO kliknięciu. Klik zaznacza pożądane przez nas zachowanie, wtedy pies już wie, że zrobił coś dobrze, zatem kojarzy, że zaraz dostanie pysznego smaczka. Cieszy się z tego powodu, a jego organizm zwiększa produkcję serotoniny (hormonu szczęścia), wskutek czego lepiej zapamiętuje to, czego się nauczył i wykazuje dalsze chęci do współpracy z nami. No i w ten sposób mamy dwie pieczenie na jednym ogniu – nie dość, że uczymy psa przydatnych rzeczy i aktywizujemy go, to jeszcze wzmacniamy naszą więź. <3 

Klikaj zawsze raz za jedno zachowanie, nie powtarzaj kliknięć, bo pies będzie myślał, że tylko przykładowo dwa kliknięcia oznaczają, że zrobił dobrze, a po co masz sobie utrudniać zadanie?

Gdy klikniesz przypadkiem – i tak daj psu nagrodę, aby nie zepsuć psu skojarzenia. Nawet najlepszym szkoleniowcom zdarza się kliknąć za wcześnie, za późno, lub nie to zachowanie, które chcą, jednak wtedy po prostu trzeba przyjąć to na klatę jako swój błąd i wydać psu smakołyk, aby nie mieszać mu w głowie. Takie pojedyncze potknięcia nie zepsują uczonego zachowania, więc nie przejmuj się i ucz się dalej razem z psem! 

Żaden pies oczywiście nie będzie z automatu rozumiał co znaczy kliknięcie, musimy więc go najpierw tego nauczyć. Zacznij od skupienia na sobie uwagi swojego psa – generalnie najłatwiej to skupienie uzyskać, gdy psiak jest już wyspacerowany, najlepiej też ćwiczyć przed jego posiłkiem, żeby chętniej pracował w zamian za jedzenie. Gdy pies jest już w miarę spokojny, zacznij klikać. Zawsze rób to w kolejności klik – smakołyk, klik – smakołyk. Dzięki temu ćwiczeniu pies uczy się, że klik poprzedza dostanie czegoś pysznego, a to jest podstawą do dalszej pracy z klikerem. Na wprowadzenie klikera wystarczy dosłownie jedna, kilkuminutowa sesja.

Wybór kolejnych zachowań, jakich będziesz chciał nauczyć swojego psa należy wyłącznie do Ciebie! Udaj się na szkolenie, zapisz na zajęcia indywidualne z psim trenerem, albo poszukaj wskazówek w internecie. Zawsze jednak stosuj się do zasad, które wcześniej opisałam. Nowe zachowania wprowadzaj od podstaw, a kolejne sesje niech służą utrwalaniu, dodawaniu komendy głosowej, a później wprowadzaniu nowych bodźców rozpraszających czy wymagań, takich jak zwiększenie odległości, czy wydłużanie czasu trwania danego zachowania.

Szkolenie to super zabawa i najlepszy sposób na wspólne spędzanie czasu z psem – zapewniam, że skorzystacie na tym oboje!  

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o